Na Roztoczu rośnie już coraz mniej kaliny dziko rosnącej. Zrywając jej owoce podziwiałam piękną panoramę okolicy. Pejzaże tutaj są cudowne, niejeden malarz miałby tu co malować. Rozmarzyłam się troszeczke. Ale co z tą kaliną ,zapytał by ktoś? Jagody zerwałam na syrop i nalewkę. Syrop piłam przy przeziebieniach już jako mała dziewczynka, babcia i mama bardzo dbały by nigdy go nie zabrakło w naszym domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz